czwartek, 3 czerwca 2010

frisbee po raz drugi

Witamy się po przerwie! :) Po pierwsze chciałabym serdecznie podziękować za wszystkie życzenia! :D

Nie działo się nic ciekawego w zasadzie. Oprócz tego,że Chels odbyła już kilka spacerów z nowym kolegą Chapsem i bardzo się polubili, co mnie cieszy, bo Chels będzie miała kolejnego kolegę do zabawy. Poznała też psa mojego kolegi Demona. Demon to 4 miesięczny amstaff. Super się razem bawili. Skakali po sobie ganiali się. Super się na nich patrzyło :)
Doszły do nas wreszcie upragnione dyski! I mozemy zacząć frisbowanie. Ja cały czas szlifuje rzuty ale próbuję też trochę już rzucać psu. Ćwiczymy też obieganie, co nie zawsze do końca nam wychodzi. Ale teraz Chels obiega mnie nawet jak rzucam jej zwykłą piłkę, chcę by weszło jej to w nawyk. Muszę przyznać,że jestem ogólnie zadowolona z naszej zabawy talerzem. Chels bardzo je lubi i chętnie za nimi biega i też kilka razy już po niego skoczyła ;). Mam nadzieję,że teraz będzie tylko coraz lepiej :D

Pozdrawiamy serdecznie! :D





2 komentarze:

  1. Powodzenia we frisbowaniu!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szacun!
    Moja nie złapie w locie dysku nawet jakbym sobie flaki chyba wypruła :D Może złapać jak ja biegnę przed nią trzymam talerz, to wtedy skoczy XD
    Co to za dyski cs'y? bo akurat tyłem napisy i nie widać XD
    Ja zamówiłam dwa z jakiejś dziwnej firmy, podobno takie jak cs , a dałam 10 zł za jeden i pięć za przesyłkę.

    OdpowiedzUsuń